aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Najpiękniejsze pomadki na jesień | Golden Rose, MAC, TheBalm

pomadki-na-jesien

Nie mamy co prawda jeszcze oficjalnie jesieni, ale chyba nic nie stoi na przeszkodzie, żebym pokazała Wam najpiękniejsze pomadki na jesień, co? To dla mnie zawsze najbardziej inspirująca pora roku. Piękne krajobrazy, kolorowe liście, przyjemny wiatr i te klimatyczne wieczory - to jest to! Jesień uwielbiam za intensywne pomadki, mocno podkreślone oczy, ciepłe kolory swetry, koce i popołudnia spędzone z książką w ręku. Wszystkie odcienie jesieni zawsze wywołują u mnie masę pomysłów i mam nadzieję, że w tym roku też tak będzie. Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie 9 najpiękniejszych pomadek na jesień! Jeżeli szukacie tej jednej, jedynej - zapraszam na post!

pomadki-na-jesien

Najpiękniejsze pomadki na jesień

Nie wiem czy Wy też tak macie, ale to właśnie najczęściej jesienią sięgam po ciemne, intensywne pomadki. Wiosną i latem wybieram te lekkie, bardziej jaskrawe kolory, które fajnie się komponują z piękną pogodą i lekkim strojem. Jesień, która jest zdecydowanie bardziej przytulną porą roku niż dwie poprzednie, kusi mocnymi ustami i cięższym makijażem oka. Oczywiście jeżeli wciąż wybieracie lekką wersję siebie, nic nie stoi na przeszkodzie aby tak pozostało. Ja jednak zawsze zachęcam do tego, aby zabawić się makijażem, poeksperymentować, no bo przecież kiedy jak nie teraz? Nie musicie od razu sięgać po ciemne brązy i śliwkowe szminki, których się obawiacie. W dzisiejszym zestawieniu wybrałam też kilka pomadek bardziej wpadających w nude, aby mniej odważne z Was również znalazły coś dla siebie. To co? Poznajcie z bliska najpiękniejsze pomadki na jesień, które skradły moje serce.

Wybierając kolor kieruj się tym, w czym czujesz się najlepiej.

pomadki-na-jesien

NYX, Soft Matte Lip Cream, Copenhagen - jedna z lżejszych matowych pomadek jakie miałam okazję stosować. Nie jest to pomadka zastygająca, więc nic dziwnego, że tak mocno nie wysusza. Nie jest najtrwalsza na świecie i ze względu na dość musową formułę lubi robić plamy podczas aplikacji. Żeby osiągnąć idealny efekt trzeba poświęcić na nią trochę czasu. Ma przepiękny kolor ciepłej wiśni zmieszanej z odrobiną bordo, który rekompensuje drobne niedoskonałości podczas aplikacji. Określiłabym ten kolor jako intensywną wiśnię z domieszką śliwki, jest fantastyczny, ale niestety trudny do opisania. Odcień Copenhagen na ustach wypada jaśniej niż w opakowaniu.

Golden Rose, Liquid Matte Lipstick, 05 - czy ja muszę komuś przedstawiać ten kolor? Matowa pomadka Golden Rose o numerku 05 zyskała spore grono zwolenniczek dzięki Ewie Red Lipstick Monster. Ja w tym kolorze zakochałam się już dawno. To ciemna, trochę przydymiona jagoda, idealna propozycja jako pomadka na jesień. Kolor jest nie do podrobienia, a na moich ustach wypada dość ciemno. Przepiękna i oczywiście, jak większość pomadek z tej serii, bardzo trwała, ale o tym chyba nie muszę wspominać.

TheBalm, Meet Matt(e) Hughes, Charming - ciemny, chłodny brudny róż, który w rzeczywistości jest dość ciemny. Ta pomadka, to w ogóle jeden z moich ulubieńców i sięgam po niego nie tylko jesienią, ale i przez cały rok. Doskonale się zjada robiąc subtelne ombre, nie wysusza ust zbyt mocno i bardzo dobrze się trzyma. Uwielbia ten odcień i formułę wszystkich pomadek theBalm, ale ten kolor to po prostu mistrzostwo i polecam go również na co dzień!

TheBalm, Meet Matt(e) Hughes, Dedicated - druga pomadka z tej samej serii w dzisiejszym zestawieniu. Ten kolor, to przepiękna, bardzo intensywna malina. Elegancka, bardzo kobieca i mocno rzucająca się w oczy. Niestety zjada się mniej estetycznie niż Charming, ale to typowe dla kolorów tego typu. Nie zmienia to jednak faktu, że pięknie się prezentuje i na pewno jesienią będę po nią sięgać zdecydowanie częściej.

Urban Decay, Comfort Matte, Afterdark - jeżeli lubicie głębokie intensywne fuksje, ten kolor powinien się Wam spodobać. To nieco cieplejsza i bardziej intensywna wersja Golden Rose 05 i bardzo zbliżony kolor do Rebel. Czego na zdjęciu nie widać, pomadka ma zatopione mikroskopijne, niebieskie drobinki odbijające światło, których nie widać po nałożeniu na usta. Dzięki temu pomadka nie jest całkowicie matowa i wybiela zęby.

pomadki-na-jesien

Golden Rose, Matte Crayon Lipstick, 20 - jak tylko pomyślałam o tym zestawieniu, wiedziałam, że ta kredka się tu znajdzie. Matte Crayon Lipstick marki Golden Rose w kolorze 20 to przepiękna zgaszona czerwień z delikatnym malinowym podbiciem. Nie dość, że nosi się komfortowo, wygląda obłędnie, wybiela zęby, to trzyma się bardzo przyzwoicie. Jeżeli lubicie czerwone usta, to pomadka obowiązkowo powinna się znaleźć w Waszych zbiorach.

MAC, Whirl - u mnie nowość, ale już nie mogę się od niej oderwać. Jeden z trzech nudziaków, które powinny sprawdzić się do noszenia na co dzień. Nie do końca wiem jak go opisać, to neutralny brąz, który wpada delikatnie w beżowe tony. Bardzo jesienny kolor, który nadaje się do codziennego noszenia. Nie jest ani za ciepły, ani zbyt chłodny. Bardzo dobrze komponuje się z mocniejszym makijażem oczu i pasuje do jesiennych stylizacji.

MAC, Rabel - to jedna z moich ulubienic wśród pomadek na jesień. To idealna mieszanka wiśni, fioletu i bordo. Nieco chłodniejszy odpowiednik Afterdark. Niestety podobnie jak Copenhagen lubi czasem robić prześwity, kiedy już dojdziemy z nią do porozumienia wygląda prześlicznie. Jest intensywna, więc jeżeli nie lubicie takich kolorów, Rebel nie jest dla Was. Nie jest to pomadka o wykończeniu matowym (to satin), więc nie ma rewelacyjnej trwałości, ale bardzo dobrą pigmentację. Nie wysusza ust i estetycznie się ściera mimo swojego intensywnego koloru.

Anastasia Beverly Hills, Veronica - może nie każda z Was zdecydowałaby się aby sięgnąć po nią na co dzień, to jednak w tej roli też świetnie się sprawdza. Kolor ma dość niespotykany, bo to przybrudzony, dość ciemny, chłodny brąz z delikatnym podbiciem brudnego różu. Na ustach jest ciemna i intensywna, więc jeżeli się na nią zdecydujecie nie polecam szaleć z makijażem oczu. 

pomadki-na-jesien

Wybór pomadki na jesień zależy oczywiście głównie od Waszych preferencji. Dla mnie te dziewięć kolorów to must have, po które na pewno często będę sięgać. Uwielbiam intensywne usta i chociaż wkurza mnie ich ciągłe poprawianie, to efekt jest tego wart! Jesienią lubię mocniejsze makijaże, ale coś czuję, że nie jestem w tym osamotniona, prawda?

Jaki jest Wasz must have na jesień?

- aGwer

Zobacz też:

49 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Który? Bo mnie rozkochała w sobie Rebel :)

      Usuń
  2. Mac Rebel z chęcią widziałabym w swojej kosmetyczce. I ta pomadka z NYX też urzekła mnie kolorem. 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rebel jest przepiękna! Jak na tak intensywną pomadkę zjada się niezwykle dobrze. Robi ładne ombre i "wżera" się w usta :)

      Usuń
  3. Jesień kojarzy mi się właśnie z bordowymi ustami i paznokciami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne kolory, ja uwielbiam wszelkie ciemne szminki i pomadki w płynie, ale i tak na moich ustach wyglądają ciemniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moich zazwyczaj też, zresztą zawsze kolor końcowy pomadki wygląda w zależności od czerwieni wargowej :)

      Usuń
  5. uwielbiam Mac! a jesienia ide bardziej w brazy, niz w bordo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie mocno bordowo i śliwkowo, ale brązy też lubię!

      Usuń
  6. NYX Copenhagen od dawna za mną chodzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się długo nad nią zastanawiałam. Kolor ma boski, ale z aplikacją trochę gorzej :P

      Usuń
  7. To mój ukochany kolor na ustach, taki właśnie mocno bordowy. Choć bywa dość trudny do noszenia. Pięknie jeszcze wygląda GR Liquid Matte w odcieniu 12.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bywa, szczególnie jak coś się odbije, a Ty nie masz możliwości poprawek :D

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Oj ja też, przygaszone, brudne... to cała ja :)

      Usuń
  9. Widzę, że kochamy jesień za to samo. Koce, ciepłe swetry i pomadki - raj! Szminka z maca i golden rose 20 to zdecydowanie moi faworyci w tym całym zestawieniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, że mówisz o Rebel? Jest piękna! :)

      Usuń
  10. Uwielbiam pomadki Mac, ale o tym już Ci chyba wspominałam. Szczególnie maty mają nieziemskie. Ja jestem fanką czerwieni, choć "russian red" o którym nie wspomniałaś wpada lekko w bordo przy innych klasycznych odcieniach czerwieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie wstyd przyznać, że nie mam Russian Red, ale.. może kiedyś!

      Usuń
  11. ja na jesień lubię u siebie velvet teddy i taupe od mac <3 choć whirl bym nie pogardziła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taupe?! Nie znałam jej wcześniej, fajnie wygląda! :)

      Usuń
  12. Podoba mi się... Kurczę wszystkie mi się podobają! Może najmniej te brązo-nudziaki, bo tez lubię bardziej wyrazisty makijaż ust, ale do mocnych oczy tez byłyby ok ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to takie właśnie neutralne kolory, które pasują większości typów urody :) W sensie te nudziaki :P

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Też tak kiedyś miałam, ale jak poznałam śliwki, fiolety i przygaszone odcienie, to przepadłam! :D

      Usuń
  14. Najbardziej z całego postu spodobał mi się sposób przedstawienia pomadek na ręce - te gwiazdki są genialne! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się podoba! To zasługo swatch makerów ze sminko.pl :)

      Usuń
  15. MAC Rebel bardzo mi się podoba :) Ja na jesień najczęściej sięgam po MAC Evening Rendezvous z jakiejś kolekcji limitowanej, Sephora Cream lip stain 13 i starą Catrice Red Butler. Tę ostatnią pewnie powinnam niedługo wyrzucić, bo kończy jej się data ważności, ale uwielbiam ten kolor, a pomadka wciąż nie straciła swoich właściwości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znałam tej pomadki MAC, ale jest podobna do Rebel. Nie dziwię się, że Ci się podoba! :) A tej z Catrice też nie kojarzę :P

      Usuń
  16. MAC Rebel wymiata *.* Znasz może jaka szminka będzie jego dobrym odpowiednikiem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie szukałam :( Ale możesz sprawdzić aosrtyment Golden Rose. Czuję, że tam coś będzie :)

      Usuń
  17. Czy możemy poświecić 3 minutki temu jak przecudownie wyglądają te gwiazdkowe swatche? <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Nie było najłatwiej, ale efekt zdecydowanie jest tego wart! :)

      Usuń
  18. Kolor NYX piekny, szkoda tylko ze jest niezbyt trwala.
    Dodaje do obserwowanych:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest, ale z drugiej strony nie przesusza zbyt mocno i jest bardzo lekka :)

      Usuń
  19. Mac Rebel wygląda bosko. Te z GR też przyciągają wzrok:) muszę się w coś zaopatrzyć na jesień. Z takich ciemniejszych kolorków mam chyba tylko płynną pomadkę Mac Oh Lady:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się podoba ten kolor! Totalnie w moim stylu :)

      Usuń
  20. Ja prawdę mówiąc nie zmieniam pomadek w zależności od pór roku. Najlepiej czuję się w delikatnych, brudnych rozach i nudziakach i sięgam po nie cały rok ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zauważyłam w ciągu ostatnich kilku lat, że bardzo wpływa na mnie zmiana pór roku. Kiedyś tak nie było, niesamowite jak kobieta się zmienia! :)

      Usuń
  21. Oj moje kochane jagódki i śliwki ;). Rebel mam w planach ale bardzo podobna jest Amorous, myślę że wszystko też zależy od wykończenia jakie ma pomadka. Bo Plumful niby też ciemny kolor ale wygląda lekko na ustach :D.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem zachwycona twoimi zdjęciami 😍 nie mogę się napatrzyć!!! Świetnie prowadzisz bloga :) a w jakim programie obrabiasz zdjęcia?

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja to jestem taka nudziara, że dopóki ktoś mi nie sprezentuje ciekawszego odcienia, to kupuję same brudne róże... :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mac Rebel wpadł mi w oko, super kolor na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam Rebelka i coraz częściej go noszę. Zdziwiłam się że nie ma tutaj Plumful :) bo ją najczęściej wyciągam jesienią...ale przecież każdy ma inne typy. Nie znam pozostałych ...chyba (bo nie pamiętam GR hehe) Ale te gwiazdki zrobiłaś pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kultowy odcień Velvet teddy z Maca też tutaj pasuje :) A będzie ten post o pędzlach Zoevy (porównanie zestawów)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam Teddego ale za to mam Kinda Sexy - też fajny :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku