aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Niedzielnik #23 | cele na październik, o magii uśmiechu i książkach na jesień

niedzielnik

Czy Wam też wrzesień dłużył się tak jak mi? Z jednej strony mam wrażenie, że przecież przed chwilą się zaczął, ale z drugiej, że powinniśmy mieć co najmniej końcówkę listopada. Mam jakieś nieodparte wrażenie, że czas stroi sobie ze mnie żarty, ale może tylko to sobie ubzdurałam. Dziś mamy już pierwszy dzień października i kolejny niedzielnik! Mam wrażenie, że mówię to za każdym razem, ale cały czas jestem w szoku jak bardzo podoba Wam się ta seria. Strasznie się z tego cieszę i dlatego zawsze tak chętnie je piszę. Może jest jakiś temat, który chciałybyście żebym poruszyła następnym razem? Jestem otwarta na Wasze sugestie, chętnie sobie z Wami podyskutuję. Tymczasem zapraszam na (23 już!) niedzielnik!
➥ Idealne życie z Instagramu?
➥ Urodziny i Harry Potter

niedzielnik

Magia uśmiechu

Na pewno kojarzycie te dni, kiedy budzicie się rano i jest jedno wielkie NOPE. Ja niestety czasami mam takie dni. Nie mam ochoty wtedy ani wychodzić z łóżka, ani wychylać nosa z domu, tym bardziej rozmawiać z innymi ludźmi (czyżbym była introwertykiem?). Najczęściej są to jednak właśnie te dni, kiedy koniecznie muszę wyjść z domu i załatwić sto milionów spraw. No bo... Czemu nie? Wstaję z łózka, niechętnie robię sobie szybkie śniadanie i jeżeli mam czas czytam książkę, dopijam kawę i skwaszona wychodzę z domu. Zazwyczaj w takie dni chcę raz dwa wszystko załatwić i wrócić pod koc. Powiedzcie, że też tak macie i nie jestem z tym sama! Na szczęście w tych chwilach, w tych momentach pojawiają się ludzie, którzy po prosu czarują.
Uśmiechem.
To język doskonały. Pociesza, pomaga, poprawia humor, dodaje energii i po prostu zaraża! Jestem zwolenniczką przekazywania pozytywnych emocji i jeżeli mam zły humor, staram się tego nie okazywać (no chyba, że jest NAPRAWDĘ źle). Przekazywanie uśmiechu, to chyba najbardziej przyjemna rzecz, jaką możemy dać drugiemu, obcemu człowiekowi. Ostatnio przekonałam się jak taki niewielki gest, może zmienić cały dzień. Jak totalnie, całkowicie obca osoba może wpłynąć na nasz nastrój. Drobnostka, która po prostu dodaje otuchy. I wiecie co? Ja też zaczęłam się uśmiechać. Tak po prostu. Lepiej zarażać uśmiechem, niż nosem na kwintę.

Jedna z moich przyjaciółek, jak jeszcze chodziłyśmy do liceum non stop się uśmiechała. Do wszystkich. Do obcych, do znajomych, do każdego, kogo spotkała na drodze. Tak po prostu. I wiecie co? W pewnym momencie nie mogłam przez nią przestać się uśmiechać. Bierzmy z niej przykład i zarażajmy uśmiechem. Może akurat tego dnia uratujemy czyjś dzień? Jeżeli tak będzie, to moim zdaniem warto.

niedzielnik

Kosmetykoholizm

Jednym z moich celów na 2017 rok był minimalizm. Mówiąc dokładniej, chodziło mi o kupowanie mniejszej ilości kosmetyków. Muszę z ręką na sercu powiedzieć, że idzie mi to całkiem dobrze w porównaniu do poprzedniego roku, ale... Oficjalnie ogłaszam, że potrzebuję drugiego Alexa. Moja pierwsza komoda pęka w szwach i nie mam już po prostu na to wszystko miejsca. Ale wiecie z czego jestem dumna? Większość zakupów jakie ostatnio robiłam są naprawdę przemyślane, nie biorę wszystkiego co wpadnie mi w oko, ale staram się realizować jedynie punkty z mojej listy. Czasem spontanicznie bierze mnie na zakupy, ale robię wtedy szybką analizę tego co mam i bardzo często dochodzę do wniosku, że wcale tego nie potrzebuję. Choć kosmetykoholizm, to moje drugie imię, to z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jest lepiej! Mamy prawie końcówkę roku, ale co z tego? Liczy się to, że się staram! A jak tam Wasz zakupoholizm? Kupujecie nałogowo kosmetyki czy robicie to mądrze i z głową?

Książki na jesień 

Książki to u mnie temat rzeka. Mogłabym rozmawiać o nich godzinami, dyskutować o przeczytanych pozycjach i polecać Wam tytuły, które mnie urzekły. Cały czas staram się realizować moją listę na ten rok, ale wraz z premierami nowych pozycji, co chwile się zmienia. Dopisuję nowe tytuł i nie mogę się doczekać kiedy zacznę je czytać. Tak. To już uzależnienie. Tym razem polecę Wam trzy pozycje, ale będziecie musiały o nich przeczytać na blogu Pauliny ➥ Co czytają blogerzy?. Specjalnie wybrałam książki, w które szybko można się wkręcić i, co może Was zaskoczy, nie są to kryminały. Jeżeli szukacie pozycji do wieczoru pod kocem, koniecznie zajrzyjcie do jej postu! Miałam przyjemność znaleźć się w naprawdę zacnym gronie.

Ponadto mam dla Was jeszcze jedną rewelację! Moja przyjaciółka, ta którą niejednokrotnie oznaczałam na Instagramie (@booklicity) założyła bloga książkowego. W końcu! Nie wiecie jak długo ją musiałam namawiać (no dobra, wcale nie tak długo), ale ponieważ ja zawsze wszystkich namawiam do zakładania blogów, to i ona postanowiła spróbować swoich sił. Anka ma lekką rękę do pisania i w przeciwieństwie do mnie, potrafi być zabawna. Jeżeli uwielbiacie, podobnie jak my, czytać książki (nie oszukujmy się, wiem, że tak jest!), to musicie zajrzeć na bloga ➥ Booklicity. Żeby zmotywować ją do kolejnych recenzji zachęcam Was abyście zostawił jej komentarz i koniecznie obserwujcie jej Instagram. Na pewno się ucieszy.

niedzielnik

niedzielnik

Cele na październik

Regeneracja i czas dla siebie - ostatnio bardzo dużo pracuję. Mam coraz więcej obowiązków, których na siebie narzucam i choć uczę się cały czas odpuszczać, bardzo nie lubię odkładać pracy na później. Wolę wszystko mieć z głowy i potem odpocząć, ale wiecie co? Ostatnio za dużo chcę mieć "z głowy" i nie odpoczywam. Po prostu nie mam na to czasu. Może inaczej, nie znajduję tego czasu tyle ile potrzebuję, a ostatnio czuję się mocno przepracowana. Pracując w domu trzeba być mistrzem ogarniania rzeczywistości, a życie mi niejednokrotnie dało do zrozumienia, że czasem mi to nie wychodzi. Czuję, że muszę się zregenerować. Tak po prostu odpocząć. Znaleźć czas dla siebie i oderwać się od tego, co ciągle siedzi mi w głowie, a mam ostatnio wrażenie, że jest tego coraz więcej. Już w tę środę wyjeżdżam na 3 dni do SPA i mam zamiar totalnie wypocząć i całkowicie się oderwać. Mam nadzieję, że wrócę pełna energii i oczywiście - nowych pomysłów!

Zdrowie - niektóre wydarzenia w moim życiu sprawiają, że myślę o przyszłości bardziej niż kiedyś. Przyszłość, to moim zdaniem przede wszystkim zdrowie. Nie wolno go zaniedbywać, a ja niestety mocno siebie zaniedbałam. W październiku chcę pozamykać wszystkie badania jakie postawiłam sobie na ten rok. Najważniejsze wizyty mam już za sobą, ale przede mną do zrealizowania jeszcze jedno skierowanie, które ciągle odkładałam na później. Nie chcę siebie odkładać na później. Moje zdrowie, to moja przyszłość i może to brzmi banalnie, ale naprawdę tak uważam. Wy też pamiętajcie o tym, żeby o siebie zadbać.

Celebrowanie jesieni - pamiętacie o moim projekcie #projektjesień na Instagramie? Ostatnio trochę przycichło w tej sprawie, ale ja cały czas celebruję jesień. Już kilkukrotnie byłam na spacerze, zbierałam liście i staram się codziennie czytać minimum 30 minut (choć bywa różnie). Dopieszczam się ➥ ulubionymi świecami na jesień, mam w domu co najmniej dwa koce w użytku i znów wróciłam do nałogowego picia herbaty. Zdarza mi się to średnio raz, na dwa-trzy lata. Cieszę się na tę porę roku, bo jest piękna i chcę czerpać z niej jak najwięcej. Pisałam Wam o tym przy okazji ➥ ostatniego niedzielnika, ale jeżeli macie ochotę podobnie jak ja, celebrować jesień, zapraszam do projektu! Wrzucajcie zdjęcia z hashtagiem #projektjesień a jak je znajdę wrzucę na moje InstaStories. No i pamiętajcie o konkursie, który ruszył, a nagroda jest kozacka!

Porządki - banalne prawda? Nie zmienia to jednak faktu, że już od dłuższego czasu chodzą za mną generalne porządki. W szafie z kurtkami, bo w końcu idzie zima. Półki z kosmetykami już od dawna wołają o przegląd i segregację. Mamy jesień, a zmiana pory roku to doskonała okazja na wymianę i przejrzenie garderoby i mam zamiar zająć się tym w najbliższej przyszłości. Macie jakieś patenty na efektywne sprzątanie?

Mam dla Was kolejny obiecany konkurs! Tym razem możecie zgarnąć paletę In The Nudes i bronzer Sunkissed marki @makeupgeekcosmetics, czyli zestaw ze zdjęcia ❤ ____________ Co trzeba zrobić? 1. Być publicznym obserwatorem @agwer_blog i @makeupgeekcosmetics 2. Wrzucić na Instagram zdjęcie ulubionego kosmetyku (lub kosmetyków) do makijażu. Możecie pokazać go w akcji, w ładnej kompozycji - pozostawiam inwencję Wam. Im bardziej kreatywnie i ciekawie tym lepiej! 😍 3. Oznaczyć zdjęcie hashtagiem #agwerinspired i dopiskiem z informacją o konkursie. 4. Udział mogą wziąć tylko osoby pełnoletnie posiadające konto publiczne i mieszkające w Polsce. 5. Konta stworzone tylko do rozdań nie będą brane pod uwagę. 6. Zaczynamy dziś 30.09, a koniec zabawy 15.10.2017 PS. Wrzucajcie informacje o konkursie na swoje Insta Stories ❤❤❤ Powodzenia!
Post udostępniony przez a G w e r b l o g (@agwer_blog)


niedzielnik

Nuty na wieczór

Ed Sheeran, Perfect - jeżeli nie słyszałyście jeszcze tej piosenki, to moje drogie chyba pora to nadrobić! Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam takie lekkie ballady, romantyczne piosenki pełne emocji. Właśnie taka jest nuta "Perfect" i ja osobiście ostatnio słucham jej nałogowo. 
Pentatonix, Hallelujah - nie wiem czy znacie ten zespół i pewnie nie każdemu przypadnie ten typ muzyki,  ale ich wersja utworu "Hallelujah" po prostu łapie za serce i to od pierwszych nut. Zamęcam Was nią ostatnio na Insta Stories, ale koniecznie powinnyście jej posłuchać!

Ten niedzielnik wyszedł wyjątkowo długi, ale mam nadzieję, że miło spędziłyście ze mną niedzielny poranek. Choć wiem, że wiele z Was czyta niedzielnik w poniedziałki - niezależnie od dnia, cieszę się, że tu jesteście! Z okazji niedzielnika czy innych postów. Dziękuję i życzę Wam miłego dnia!

Jakiej Wy muzyki słuchacie ostatnio nałogowo?

- aGwer

Zobacz też:

49 komentarzy :

  1. Czytając akapit o tym, jak robisz przemyślane zakupy kosmetyczne, trochę się uśmiechnęłam pod nosem, pamiętając, jak to ostatnio "potrzebowałaś" nowych cieni do oczu :D Ale spoko, siedzimy w tym bagnie razem i fajnie się pluskamy :D
    Pamiętaj też, że za niedługo Fentibjuri!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przepraszam, ale wszystkie cienie nabyłam ostatnio po głębszej analizie! Nie brałam wszystkiego na raz, więc proszę tutaj nie podważać mojej wiarygodności!
      Dziękuję! :*
      Fentibjuri heloł, też potrzebuję przecież prawda? No właśnie!

      Usuń
    2. To tylko mnie to Fenti nie rusza? doszłam do jeszcze większej perfekcji w niekupowaniu? :D A tak serio też staram się nie napalać, a jak już się napalę to czekam...przechodzi to olewam sprawę, a jak ciągle w głowie siedzi to kupuję po przemyśleniu, ale bardzo mało patrząc obiektywnie :) głównie do pracy takie podstawy typu podkłądy, bazy, bo to musi być, a zachciewajki przemyślam :)
      aaaaaa Hudy...nie potrzebujesz :D

      Usuń
    3. Czytałam Twoją recenzję i raczej jej nie kupię. Dziś pożyczyłam ją od Ali i jestem ciekawa czy będę zadowolona :)

      Usuń
  2. A ja czytam Twój niedzielnik właśnie do porannej kawki w niedziele :D Uwielbiam takie lifestylowo-motywujące posty i według mnie właśnie tak mogłabym określić tą serię :) Podobnie jak Ala (ta co ma kota) zaśmiałam się przy fragmencie o minimalizmie i ograniczaniu zakupów :D Jakoś mi to ani do Ciebie ani do niej nie pasuje - nie wiem czemu, nie bijcie! Na blogu Pauliny też dzisiaj byłam i czytałam Twoje polecenia - wiedz, że jesteś jedną z tych osób, które mają wpływ na to, co obecnie czytam - także możesz być dumna, bo w tej kwestii mega motywujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam się obrażam, nie wiem jak Ala! :P
      Chciałam tylko nadmienić, że paczki, które dostajemy się nie liczą. Ja do minimalizmu zaliczam zakupy! :D

      Baaardzo się cieszę. Dla mnie czytanie to codzienność i myślę, że fajnie zarażać takimi nawykami :*

      Usuń
    2. Ok, skoro tylko zakupy to jesteś usprawiedliwiona :D <3

      Usuń
    3. No ja myślę! W końcu to jednak znaczna różnica :P

      Usuń
  3. Mi się ten miesiąc nie dłużył, bo miałam jeszcze wakacje :D A jutro czeka mnie spotkanie z prawdziwym życiem i powrót na uczelnię. Też stawiam na minimalizm do kilku miesięcy i naprawdę mocno ograniczałam zakupy, ale ostatnio niestety znów złożyłam spore zamówienie. Ale cóż poradzić, takie życie blogera (a przynajmniej tak to sobie tłumaczę).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo to nie ma być ascetyzm, tylko minimalizm, a to oznacza, że CZASEM możemy zrobić większe zakupy. Bez przesady! Wiadomo, że kosmetykoholizm wcale nie jest taki łatwy do wyleczenia... :P

      Usuń
  4. Bardzo lubię u Ciebie niedzielnik :-). Mam nadzieję, że z Twoim zdrowiem wszystko w porządku i październik będzie udanym miesiącem. Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porządku :) po prostu rutynowa kontrola :) Dzięki!

      Usuń
  5. Mam koleżankę, która czesto sdię uśmiecha i aż miło z nią przebywac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji zaraża dobrym humorem, prawda?

      Usuń
  6. Przy pracy na etacie też trzeba być mistrzem ogarniania rzeczywistości :) W tygodniu mam wrażenie, że ciągle gdzieś się śpieszę: a to do pracy na 7, a to na zakupy, a to szybko do domu, żeby zdążyć zrobić trening, a potem obiad i jeszcze porządki, i jeszcze napisać coś na bloga, i na komentarze odpowiedzieć,i poczytać... I nagle z 6 rano robi się 22 i trzeba iść spać. A celebrowanie jesieni u mnie trwa. Dzięki, że mnie do tego zainspirowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy :)
      Ja nigdy nie pracowałam na etacie, ale zauważyłam, że im mniej mam czasu, tym lepiej go organizuję. Może to kwestia wprawy albo konsekwencji :)

      Usuń
  7. Ja ostatnio z chłopakiem non stop słuchamy reegetonu (o ile dobrze napisałam) :) totalnie lekka muzyka :) też przydałyby mi się generalnie porządki w szafie ale jakoś nie mogę się zebrać nigdy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też ciężko idzie, dlatego zrobiłam z tego cel. Łatwiej będzie mi się zabrać! :P

      Usuń
  8. Obie nuty znam, uwielbiam i Edka i Pentatonix. U mnie wrzesień bardzo mnie przytłoczył, zaczęłam nowy etap w życiu i okazało się , że nie tylko nie jest łatwo, a wręcz bardzo pod górkę :) Mam nadzieję że październik będzie lepszy i też sięgnę po jakieś książki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę Ci aby było już tylko lżej i trzymam kciuki!! :)

      Usuń
  9. Pytanie numer jeden - co to za fajnie spieniona kawka na pierwszym zdjęciu? :D Ja też mało kosmetyków kupowałam w tym roku i przede wszystkim robiłam bardziej przemyślane zakupy, ale minimalizm to moje przeciwieństwo :D Drugi Alex...też by mi się przydał, za to mam regał wypełniony pudełkami. A w nich kosmetyki... :D Pentatonix męczę od kilku miesięcy, uwielbiam ich wszystkich i każdego z osobna, wielka szkoda, że Avi opuścił zespół (ten głos sprawiał, że miękły mi kolana), ale za to wydał swój solowy album, który musisz koniecznie sprawdzić :) No a Eda to kto nie kocha... :D Wiesz co Ci powiem? Nie, żeby było, że Ci słodzę. Ale ja się tu u Ciebie zawsze czuję dobrze. Zarówno przepiękne zdjęcia, jak i styl pisania sprawiają, że czuję się jak u koleżanki na kawce. No, także... miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Latte z ekspresu, my używamy kapsułek niestety jeszcze i stąd taka pianka :)
      Mnie się z Pentatonix najbardziej podoba głos Mitcha i ja bym chciała, żeby on zaczął solo nagrywać :P Na pewno słuchałabym go non stop!

      Bardzo się cieszę!! :*

      Usuń
    2. O tak, jest boski :D I słodki taki, do schrupania :D Tak podejrzewałam kapsułki, wszystko jasne :c

      Usuń
  10. To prawda, że uśmiech potrafi poprawić humor, a nawet naprawić dzień :) Czasem takie drobne gesty wiele dają - że otworzymy komuś drzwi, pomożemy coś podnieść. To niby naturalne, a jednak niekoniecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, w naszych czasach brakuje bezinteresownej życzliwości. A szkoda...

      Usuń
  11. Ja zakupy staram się rozbić z rozwagą już od dłuższego czasu i jestem całkiem zadowolona z tego jak to wygląda aktualnie ;) Blog koleżanki na pewno sprawdzę ;) A w konkursie mam ochotę wziąć udział ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam :) Chciałam żeby każdy mógł pokazać w zdjęciu swój styl, także polecam! :)

      Usuń
  12. haha tak czytam o zakupach i się śmieje do siebie :D przemyślane zakupy czyt. kolejne cienie i pomadki, ale chyba każda z nas to rozumie ! dołączam się do dziewczyn w komentarzach :P a jeśli chodzi o muzykę to ja jestem taka, że słucham tego co leci w rmfie, a potem nagle włączam Jazz albo rock :P

    OdpowiedzUsuń
  13. O tak, dobra książka to coś co kojarzy mi się z jesiennymi wieczorami z herbatką;)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie minimalizm całkiem fajnie się przyjął a co do uśmiechu to dobro i pozytywne podejście do życia przyciąga to samo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Moja mama zawsze mi powtarza, że pozytywne myśli przyciągają pozytywne zdarzenia i coś w tym musi być! :)

      Usuń
  15. Edka to ja mogę cały rok słychać, ale jesienią całkowicie trafia do mnie Adele. Ja to jestem z siebie dumna, drugi miesiąc nie kupuję kosmetyków i zapasy się uszczuplają. Co z tego ze zostało mi 12 podkładów do zużycia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ło matko! To chyba nawet ja nie mam tyle podkładów! Nie licząc tych dla klientek, bo to inna bajka :P Ale super, cieszę się!

      Usuń
  16. Ja muszę przyznać, że swoje zakupy robię bardzo świadomie. Jestem świadoma tego, że potrzebuje miliona książek i równie świadomie staram się dążyć do tego celu! :D
    A tak serio to ten Twój projekt jesień mnie trochę zmotywował, bo jak obie wiemy mam tendencje do lenistwa, marudzenia i popadania w melancholię. Lubię jesień ale muszę się do niej co roku pozytywnie nastawiać, bo inaczej to jestem taka kluską zalegająca na kanapie zrozpaczoną tym, że 28 dzień z rzędu pada deszcz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam kluską jestem zawsze, niezależnie od tego czy jest jesień czy lato :D

      Usuń
  17. Dla mnie Ed Sheeran to jest mistrz i każdą jego piosenkę przesłuchuję milion razy i wcale mi się nie nudzi. Uwielbiam! :) Ja czytanie książek mocno zaniedbałam i w tym roku przeczytałam zaledwie pięć pozycji. Wstyd! Mam nadzieję, że teraz, kiedy wieczory są dłuższe, znajdę na to więcej czasu, bo uwielbiam taką formę relaksu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Eda odkryłam niedawno, ale też większość jego piosenek mi się podoba :)
      W takim razie trzymam kciuki za Twoje czytanie! :)

      Usuń
  18. Uwielbiam niedzielnik :) Rzadko teraz zaglądam na blogi, ale tej serii nie umiem sobie odpuścić :) Pięknie zdjęcia, jak zawsze zresztą :).
    Masz rację z tym uśmiechem! Ja to stosuję u siebie, chociaż czasem ludzie patrzą na mnie jak na wariatkę :) Zakupy też zminimalizowałam i jestem z siebie dumna!

    ps. piosenka Ed'a jest naszą piosenką na pierwszy taniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepiękna jest ta piosenka, nie dziwię się, że ją wybraliście :)

      Usuń
  19. O tak, więcej uśmiechu dla wszystkich! A o zdrowie warto walczyć. To jest właśnie coś, co sama ostatnio zaniedbałam i zamierzam naprawić. Porobiłam różne badania, wyszedł mi nawet trochę za wysoki cholesterol!!! starość i dużo czekolady hehehe. Miłego tygodnia, Aga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wszystkie badania na szczęście w normie :)
      Muszę tylko powalczyć z wagą, ale ta walka od lat mi nie wychodzi :P
      Miłego! :*

      Usuń
  20. O tak ja tez potrzebuje drugiego Alexa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się bardzo mocno powstrzymuję. Pora zrobić porządek! :P

      Usuń
  21. Jaka szkoda, że większość ludzi nie uśmiecha się... po prostu, ot mały gest- bo od razu robi się milej na sercu, gdy kupujemy bułkę/gazetę/załatwiamy sprawy urzędowe, a ktoś odpowiada uśmiechem na nasz.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi wrzesień minął niezwykle szybko :) aż dziwne :) ani się obejrzymy a będą święta :)
    super, że przyjaciółka zdecydowała się założyć bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi wrzesień minął bardzo szybko, bo jego końcówkę spędziłam na wakacjach w Grecji. Nabrałam sił i wiatru w żagle. I to właśnie zaraz po powrocie zabrałam sie za porządki w szafie. Wymieniłam ubrania na jesienno - zimowe i cieszę się że zrobiłam to spontanicznie, przynajmniej mam spokój. Ja też postanowiłam ograniczyć się z kosmetycznymi zakupami w tym roku. Nawet całkiem dobrze mi idzie, pomimo że toaletka pęka w szwach a ja mam taką ochotę na zakup kolorówki że mój portfel już płacze :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi chyba również całkiem dobrze wychodzi minimalizm kosmetyczny. Pisałam o tym jakiś czas temu, praktycznie zupełnie odeszłam od zakupów drogeryjnych i uzupełniam tylko zapasy (raz na jakiś czas trafia do mnie nowość). Wolę odłożyć i kupić coś porządnego ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku