aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Zdjęcia na Instagram - poradnik | fotografia flat lay

zdjecia-na-instagram

Robienie zdjęć na Instagram to moje ulubione zajęcie w ciągu tygodnia. Często zresztą pytacie o to jak robię zdjęcia, a prośby o post w tym temacie pojawiają się na Instagramie i blogu zdecydowanie najczęściej. W końcu nadszedł ten dzień i zajmiemy się zdjęciami na Instagram, czyli w moim przypadku fotografią typu flat lay. Wyjaśnię Wam to pojęcie, dlaczego sama robię głównie takie zdjęcia i jak robić je dobrze. Zaspokoję też Waszą ciekawość jeżeli chodzi o aparat, obiektyw i programy jakimi obrabiam fotografie, bo to też przewijało się dość często. Ten temat będzie dotyczył stricte moich sposobów na zdjęcia flat lay, które muszę dostosować do moim warunków i sprzedam Wam moje patenty na ładne zdjęcia. Mam nadzieję, że wyniesiecie z tekstu coś dla siebie!

Fotografia Flat lay - co to jest?

Zacznijmy od podstaw, choć już doskonale wiecie, co to są zdjęcia w stylu flat lay. Fotografia flat lay to tzn. zdjęcia z lotu ptaka, czyli po prostu robione od góry. Na pewno nie raz wzdychałyście do tych pięknych kompozycji na ulubionych kontach Instagramowych. Ja też. Kombinowałam, ćwiczyłam i w końcu jestem w miarę zadowolona z tego, co w moich kiepskich warunkach jestem w stanie osiągnąć. W zależności od warunków produkty mogą być ułożone na ziemi, na biurku, stole, blacie, nawet parapecie, a Wy możecie stać np. na krześle czy taborecie. Ja mam bardzo ograniczone warunki, mam małe mieszkanie, z kiepskim światłem i jedyna opcja, to zdjęcia na biurku przy oknie w sypialni.

Wskazówki do tego, jak robić ładne zdjęcia flat lay znajdziecie w dzisiejszym poradniku. Chcę żebyście po jego przeczytaniu chwyciły za aparat, ułożyły kompozycję i wrzuciły zdjęcie na swój Instagram. Pamiętajcie żeby oznaczyć zdjęcia hashtagiem #agwerinspired żebym mogła Was znaleźć i skomentować zdjęcie. To co? Lecimy!

zdjecia-na-instagram

zdjecia-na-instagram

1. Pomysł na zdjęcie

Z pomysłami bywa różnie, a główny bohater jest bardzo istotny. Na samym początku wybieram produkt lub produkty, które chcę żeby znalazły się na zdjęciach. Jeżeli zakładam, że danego dnia robię zdjęcia z kawą, to na tym właśnie się skupiam. Dobieram dodatki, robię kawę lub najczęściej trzy - każda w innym kubku czy filiżance i zabieram się do roboty. Jeżeli robię zdjęcia kosmetyków, w różnych konfiguracjach wyciągam je, żeby w późniejszym czasie ułożyć odpowiednią kompozycję. Bardzo często, zanim przejdę do samych zdjęć, zaczynam od przeglądania Pinteresta i ulubionych profili na Instagramie w poszukiwaniu inspiracji. W ten sposób rozkręcam wyobraźnie i z posiadanych przeze mnie dodatków staram się tworzyć kompozycje, które mi się podobają. Wiem, że to zabrzmi banalnie, ale pomysł jest naprawdę bardzo ważny. Zdarzają mi się dni kiedy kompletnie nie mam koncepcji na zdjęcia i jak zaczynam je robić, po prostu nie wychodzą. Czasem w te dni, wkręcę się i pokombinuję, aż w końcu tworzą się w mojej głowie wizje zdjęć i działam. Uważam, że to przychodzi z czasem - im więcej zdjęć robimy, tym łatwiej nam je robić.

2. Kompozycja zdjęć flat lay

W przypadku fotografii flat lay bardzo przydaje się znajomość reguły trójpodziału. W skrócie polega ona na podzieleniu obrazu za pomocą linii, na trzy równe części w pionie i w poziomie (większość aparatów cyfrowych i tych w telefonie ma taką opcję w ustawieniach).  W ten sposób linie przecinając się i w tych miejscach znajdują się tzw. mocne punkty. Wygląda to dokładnie tak, jak pokazała u siebie na blogu Dorota ➥ klik. To wskazówka dla nas, w których miejscach warto układać produkty, aby zdjęcie było spójne i oryginalne. Znajomość podstaw bardzo ułatwia późniejszą pracę ze zdjęciami, a ta zasada niezwykle przydaje się przy tego typu zdjęciach.  Szczególnie na początku. Tworzenie kompozycji w zdjęciach flat lay to połowa sukcesu do ładnego zdjęcia na Instagram czy bloga. Chodzi o to, żeby tak ułożyć produkty, aby w całości wyglądały estetycznie i atrakcyjnie dla odbiorcy. Fotografowane przedmioty można poukładać w taki sposób, aby znalazły się w centralnej części zdjęcia, w jakiejś "ramie" (np. na tacy albo desce) lub tak je odwrócić, aby kierowały wzrok odbiorcy w konkretnym kierunku. Osobiście lubię łamać stereotypy, kombinować i przełamywać schematy, więc nie zawsze stosuję się do wszystkich zasad. Tu pomocne jest doświadczenie, znajomość podstaw, poczucie estetyki i po prostu pomysłowość. Ja lubię zdjęcia, które są kontrolowanym chaosem i te bardzo minimalistyczne (choć robię je najrzadziej). Kluczowe są też moim zdaniem dodatki, które pomagają stworzyć klimat zdjęciach, ale o nich za chwilę.
Przyjemny artykuł o podstawach kompozycji znajdziecie na ➥ Fotoblogii.

Sposób doświetlania zdjęć, zależy od warunków w jakich je robicie. W moim przypadku (poza zdjęciami makijażu) jest to po prostu światło dzienne. Najpiękniejsze, najbardziej rozproszone, o idealnej temperaturze. Jeżeli macie możliwość robić zdjęcia przy oknie czy drzwiach balkonowych - śmiało! Najlepsze źródło światła macie w zasięgu ręki i to za darmo. Oczywiście nie chodzi mi teraz o pełne, ostre słońce bo zdjęcia często wychodzą wtedy przepalone lub zbyt jaskrawe. Ponadto, towarzyszy temu mocny cień, a nie każdy lubi taki efekt. Jeżeli nie macie idealnych warunków lub możliwości robienia zdjęć przy oknie i musicie kombinować, to bardzo przydaje się robienie zdjęć w formacie RAW. Wtedy za pomocą odpowiednich programów (np. Lightroom czy Photoshop) możecie je idealnie rozjaśnić bez utraty na jakości samego zdjęcia. Bez rawów w moich warunkach raczej bym sobie nie poradziła.

zdjecia-na-instagram

Pomocnikiem, bez którego nie może się obejść żaden bloger jest blenda. Bez niej ani rusz, szczególnie przy słabszych warunkach oświetleniowych. Na szczęście w sieci można je kupić naprawdę tanio, np. tutaj. Jeżeli nie macie ochoty na taki wydatek wystarczy biały brystol (będzie delikatnie odbijał i rozpraszał światło) lub możecie owinąć brystol, kawałek pleksi lub dużą deskę srebrną folią aluminiową, która będzie doświetlać zdecydowanie mocniej. Ja zawsze używam srebrnej części blendy, bo moim zdaniem najlepiej odbija światło.

zdjecia-na-instagram

Dodatkowo, w skrajnych przypadkach, wspomagam się zewnętrzną lampą błyskową. Mam lampę Yongnuo, YN460 - II montowaną na aparat, która od czasu do czasu mi pomaga. Sięgam po nią bardzo rzadko, ale jeżeli np. potrzebuję zrobić jakieś zdjęcie kiedy jest już późne popołudnie, nie mogę się bez niej obejść w moich warunkach. Swego czasu pomagała mi też lampa pierścieniowa, ale odbija się w przedmiotach i nie daje tak rozproszonego światła jak lampa błyskowa. Poniżej przykład zdjęcia z użyciem zewnętrznej lampy błyskowej, zrobione późnym wieczorem. Efekt całkiem ładny, prawda?

zdjecia-na-instagram

4. Dodatki

Mój ulubiony temat i mała obsesja. Dodatki do zdjęć, poza światłem, kompozycją i pomysłem to kolejny kluczowy element do pięknego zdjęcia. Jak dla mnie, jeden z ważniejszych. Do stworzenia fantastycznej fotografii, która wywoła lawinę serduszek i masę komentarzy lub polubień na Facebooku, konieczne są rekwizyty, które uzupełnią całą kompozycję. Dobrze by było wybrać kilka z nich, które pasują do Waszej stylistyki. Ja zawsze się staram wybierać takie gadżety, które odpowiadają mojej estetyce i produktom, które znajdują się na zdjęciu. Na tym polu panuje totalna dowolność i nieskończone pole możliwości. W kwestii dodatków mam jedną, istotną radę: postawić na umiar. Ja zazwyczaj nakładam je warstwowo. Najpierw tło i większe elementy, potem produkty i na końcu drobne dodatki. Kombinuję, aż efekt mi się podoba i strzelam zdjęcie. Są profile, które przepełniają zdjęcia masą dodatków, co wygląda cudownie, ale do tego trzeba dojść małymi kroczkami lub być mistrzem zdjęć od urodzenia. Osobiście uważam, żeby znaleźć swój styl i kombinować, ale nie przesadzać z ilością dodatków. Nie chcemy w końcu aby odciągały one uwagę od głównego tematu zdjęcia. Ja najczęściej kupuję dodatki w TKMaxx, H&M Home, Pepco, Home&You, Nanunana czy chociażby w Rosmannie. Zrobiłam listę rzeczy, które mogą być dodatkami idealnie komponującymi się w zdjęcia na Instagram:
  • świeczka
  • marmurowe podkładki
  • zeszyty z ładną okładką
  • deska/tacka/podkładka
  • biżuteria
  • kubek z kawą/herbatą
  • kolorowe słomki
  • świecznik
  • długopisy, taśmy, spinacze
  • metalowe koszyki
  • świeże/suszone/sztuczne kwiaty
  • liście
  • okulary
  • talerze/miseczki/ceramika
  • tasiemki prezentowe
  • książki
  • lampki
  • sztuczne rzęsy
  • zalotka
  • ramki na zdjęcia
W dobieraniu dodatków, możecie sięgnąć tak naprawdę po wszystko co Wam się podoba. Oczywiście o ile to będzie ładnie wyglądało i pasowało do Waszego stylu. Możecie zastosować zasadę kontrastu (czyli używać np. tylko czarnych i białych produktów) albo robić zdjęcia monochromatyczne (w podobnej kolorystyce). Polecam eksperymentować, kombinować i próbować łączyć ze sobą różne tekstury. Bawić się różnymi rodzajami tła i łączyć nieoczywiste elementy. 

5. Tło

Ponieważ pytania o tło też pojawiają się bardzo często postanowiłam poruszyć ten temat. Od dawna wiadomo, że jasne zdjęcia ogląda się przyjemniej. Oczywiście nie rozmawiamy teraz o kwestii gustu, bo każdemu podoba się coś innego. Ja bardzo lubię białe, jasne tło, które pasuje do większości wizji w mojej głowie. Właśnie dlatego po takie sięgam najczęściej. Podobnie jak w kwestii dodatków, z tłem też dowolnie można kombinować. Jeżeli chcecie kupić coś gotowego, co ładnie będzie wyglądać polecam zajrzeć na stronę printea.pl, która ma naprawdę spory wybór teł dla blogerów. Mam od nich bodajże 3 czy 4 tła i jestem z nich bardzo zadowolona. Jeżeli jednak chcecie wykorzystać to, co macie już w domu i ponieść minimalne koszty zajrzyjcie do listy poniżej. Możecie wykorzystać je solo lub zestawiając ze sobą, bawiąc się strukturami i teksturami, co pozwoli osiągnąć oryginalny efekt:
  • biurko
  • brystol
  • kartki papieru
  • drewniane deski
  • koc
  • sweter
  • materiał
  • pościel
  • sztuczne futro
  • ubrania
zdjecia-na-instagram

6. Aparat i ustawienia

Kwestia bardzo indywidualna. Nie będę nikogo namawiać do tego, żeby kupił sobie nie wiadomo jak drogi sprzęt. Niektórzy robią zdjęcia telefonem, inni aparatem cyfrowym - wybór należy do Was. Ja od zawsze robiłam zdjęcia aparatem (choć w początkowych fazach bloga sięgałam po telefon, nie pytajcie dlaczego) i nie zamierzam tego zmieniać. W związku z tym skupię się na aparacie, który miałam oraz ten, który posiadam obecnie i ustawieniach, które stosuję najczęściej.

Mój poprzedni aparat, to Nikon D5100 i nim robiłam zdjęcia do września tego roku. Do zdjęć typu flat lay używałam obiektywu 35 mm f/1.8. Sprawdzał mi się najlepiej ponieważ był stosunkowo jasny i jak chciałam uzyskać większą głębie ostrości też nie było problemu. Nie musiałam też wskakiwać na krzesło, jak w przypadku 50 mm. Aktualnie używam aparatu Canon 80D z obiektywem 35 mm f/2.0. Jak widzicie różnią się nieco jasnością, ale mnie to nie przeszkadza, bo i tak zazwyczaj działam na przysłonie f/2.5-2.8. Bardzo ważne jest to, żeby odpowiednie ustawienia dobrać do tego, jak wygląda miejsce w którym fotografujecie. Nie będę teraz wchodzić w szczegóły, tylko podam Wam moje ustawienia. Jeżeli interesuje Was post o podstawach fotografii i jak dobierać ustawienia w zależności od oświetlenia - dajcie znać w komentarzach, to przygotuję taki materiał. Zdjęcia zaczynam od takich ustawień:
  • f/2.5
  • czas naświetlania: 1/100
  • ISO: 100
  • balans bieli: światło dzienne
Wszystkie te parametry dostosowuję do światła, które panuje w momencie kiedy robię zdjęcia na Instagram. Te ustawienia pozwalają mi na uzyskanie odpowiednio jasnych zdjęć, które jedynie odrobinę poprawiam w programie. Im jest jaśniej, tym możemy ustawić krótszy czas naświetlania (choć do tego potrzebny będzie statyw żeby zdjęcia były ostatecznie ostre), im ciemniej tym ten czas powinnyśmy wydłużyć. Podobnie wygląda sytuacja z ISO. Jeżeli mamy dobre warunki ISO na poziomie 100/200 powinno być ok. Pamiętajcie jednak, że im większe ISO, tym zdjęcie będzie bardziej ziarniste. Przysłonę zmieniamy w zależności od tego jaką chcemy uzyskać głębię ostrości. Im większa wartość przysłony, tym mniejsza głębia (czyli produkt na pierwszym planie będzie ostry, tło rozmyte). Znalazłam grafikę, która może ułatwi Wam zrozumienie tych parametrów: klik. Ponieważ ten post i tak jest już dostatecznie długi, dziś nie omówię Wam bardzo dokładnie wszystkich parametrów, bo to materiał na osobny post. Tak jak wspomniałam wyżej, jeżeli chcecie taki post - napiszcie w komentarzach. 

7. Obróbka

Do obróbki zdjęć używam programu Lightroom i Photoshop. Na tym drugim pracuję od lat, w Lightroomie od dwóch lat i bardzo sobie chwalę. Wiem, że nie jestem zbyt pomocna, bo są to płatne programy, ale są po prostu najlepsze. Wśród darmowych programów, sporo blogerów poleca Photoscape, a ja do obróbki zdjęć w telefonie polecam Snapspeed. Niezależnie od tego, gdzie będziecie poprawiać swoje zdjęcia apeluję o umiar. Chodzi o to żeby zdjęcia wyglądały estetycznie i nie raziły zbyt mocną obróbką. 

Mam nadzieję, że moje rady okażą się dla Was przydatne i Wasze zdjęcia na Instagram wskoczą na kolejny poziom. Podobnie jak w przypadku makijażu i tutaj polecam ćwiczyć, eksperymentować, żeby odnaleźć swój niepowtarzalny styl. Jeżeli macie jeszcze jakiekolwiek pytania dotyczące zdjęć na Instagram albo na bloga to zostawcie je w komentarzu. Postaram się wszystko spisać i odpowiedzieć na nie, przy okazji tworzenia kolejnego materiału.

Jaki jest Wasz sposób na idealne zdjęcia na Instagram?

PS. Jeżeli uważacie tekst za przydatny, ➥ udostepniajcie go w świat! Im więcej osób go przeczyta, tym piękniejsze będą zdjęcia <3

- aGwer

Zobacz też:

62 komentarze :

  1. Bardzo cenne razy z których na pewno skorzystam! Będę mały problem z umiarem jeśli chodzi o dodatki bo ja się dopiero rozkręcam ale co zrobić... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czasem na pewno znajdziesz swój styl :)

      Usuń
  2. Piękne robisz te zdjęcia. Ja wciąż zaniedbuję swoje Instagrama, ale muszę się w końcu zmobilizować i ruszyć. Bardzo fajne rady, myślę, że przynajmniej klika wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się przydadzą i dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  3. Świetny pomysł na wpis i bardzo dobrze dobrane porady.

    Jednak gdybym ja miała zainspirować się Twoim wpisem i stworzyć podobny poradnik, to ja nie wiem, czy ktoś umiałby zrozumieć mój przekaz i czegoś by się nauczył. Dlatego cieszę się bardzo, że nikt mnie nie pyta o to jak robię zdjęcia, bo to wręcz encyklopedia do napisania :D

    U mnie na blogu jak i na IG panuje jeden wielkie brak spójności. Każda sesja zdjęciowa nie może przypominać poprzedniej. To jak będzie wyglądać zdjęcie, czy cała sesja zdjęciowa zależy od wyglądu produktu i to z czym mi się kojarzy. Zawsze działam na spontonie. Jak pomysł nie przyjdzie w ciągu 3 minut, biorę inny produkt do ręki, któremu stworzę oprawę, a kiedy już cykam foty, działam na dwóch aparatach, trzech obiektywach i trzaskam 450 zdjeć. Potem najcudowniejsza robota - obróbka w dwóch programach i wybranie kilku do wpisu. Taki system.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio jak miałam "dzień zdjęciowy", to zrobiłam ok 130 zdjęć. Foty do dwóch wpisów i jakieś 7-8 zdjeć na Instagram. Przeglądanie 450 zdjęć co drugi dzień chyba by mnie zabiło xD
      Jak mam moje 100 to już masa roboty :P

      Wiadomo, każda z nas ma swój system i sposoby na swoje zdjęcia. Obstawiam, że jakbym za dwa lata coś takiego napisała, to będzie zupełnie coś innego :D

      A w czym obrabiasz zdjęcia?

      Usuń
    2. Obstawiam, że podobnie jak ja - PS i/lub Lightroom :)

      Usuń
  4. Moje ulubiona forma zdjec a nie wiedzialam ze sie tak nazywaja <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś nie wiedziałam, a tu proszę! :)

      Usuń
  5. aj wciaz szukam swojego stylu bardzo fajne rady jak zawsze u ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kombinuj i eksperymentuj, to najlepsza rada jaką mogę Ci dać. Trochę wiedzy teoretycznej, aż w końcu się w tym odnajdziesz :)

      Usuń
  6. Super! Jestem Ci wdzięczna za ten post. Zawsze fajnie jest zobaczyć, jak to wszystko wygląda "od kuchni". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, też lubię tak podglądać :P

      Usuń
  7. Ja muszę się sporo nagimnastykować by moje zdjęcia były doświetlone. Niestety mam bardzo ciemno w domu, tym bardziej teraz jak tak pochmurno :/ Wspomagam się lampą pierścieniową, ale też nie lubię jak te kółko się na przedmiotach odbija :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj odwrócić ją do góry. W sensie żeby odbijała światło ścian, a nie świeciła centralnie na przedmioty. Światło nie będzie takie jaskrawe, ale może wystarczy :)

      Usuń
    2. Obawiam się że nie do końca może to wystarczyć kiedy za oknem szaro ;) Tym bardziej że nie mam białych ścian, a zdjęcia robię głównie w kuchni przed oknem, bo najlepiej doświetlone. Musze zacząć robić zdjęcia w formacie RAW, zdecydowanie widzę pozytywy tego ;) Kiedyś próbowałam i coś mi nie wyszło i się poddałam, pora na powrót :D

      Usuń
    3. Może nie miałaś programu, który ogarnia zdjęcia w formacie RAW? Też mogło tak być. W każdym razie, powodzenia!

      Usuń
  8. Świetne porady i zdjęcia. Ja osobiście robię zdjęcia telefonem, bo niestety innego sprzętu nie posiadam. Ale jestem w miarę z tych zdjęć zadowolona. Dużo zależy od światła. Jest nie raz taki dzień, że jest niby jasno, ale zarazem szaro i jak zrobię zdjęcie, które na tel wygląda dobrze, zgram na kompa a tam masakra:/ wtedy dostaję szału. Odkąd się przeprowadziłam, mam takie fajne, ciepłe światełko nad kuchnią, które mega mi pomaga jak wracam późno do domu i nie mam już jak zrobić zdjęć w dziennym świetle. Wtedy to światło jest jak znalazł :D Pada z góry, więc sprawdza się idealnie do zdjęć właśnie typu flat lay ;) Mam nadzieję, że kiedyś w końcu zaopatrzę się w jakiś sprzęt:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz telefony mają coraz lepsze aparaty, czekam na moment aż pozwolą na zdjęcia w RAWach i będzie pięknie! :)
      Trzymam kciuki za Twoje postępy! :)

      Usuń
  9. Robisz piękne zdjęcia, więc z uwagą czytałam wszystkie Twoje wskazówki. Dziękuję Ci za ten post! Z nieba mi spadł, bo miałam właśnie wybierać tło winylowe. Większe i droższe. fakt, jest trwałe, ale zajmuje za dużo miejsca a przy fotografii produktowej czy flat lay właśnie, taki rozmiar uważam za zbędny :) Na pewno zrobię zakupy na stronie, którą polecasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na efekty i cieszę się, że post okazał się przydatny! :)

      Usuń
  10. Telefony już robią zdjęcia w RAWach, np. Huawei P9 ;) Twoje rady są dla mnie niezwykle przydatne, ponieważ ostatnio zaczynam eksperymentować z manualem i zmieniam ustawienia na chybił trafił ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ciekawy wpis :D mam nadzieje, że teraz pójdzie mi lepiej bo ja ostatnio jestem bardzo niezadowolona z moich zdjęć :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny wpis! Jak znajdę chwilę, to poeksperymntuję z Twoimi radami i może w końcu zrobię fajne zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na efekty. Koniecznie się pochwal :)

      Usuń
  13. Czytałam na jednym tchu 😉 super post, ja cały czas się uczę. Jednak małe postępy są bo pierwsze zdjęcia to jedna wielka masakra 😂😂 uwielbiam Twoje fotki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, moje zdjęcia sprzed 3-4 lat są tragiczne! Więc potwierdza się zasada, że praktyka czyni mistrza! :)

      Usuń
  14. Muszę sobie taką 'blendę' zmajstrować ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Rawy sobie odpuściłam, ale blenda to jest mój hit. Z tym, że mam dużo większą od Twojej i trzymanie jej wymaga posiadania trzeciej ręki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też kupiłam dużą (za dużą) i czasem ciężko mi ją ogarnąć! :D ale nie wiem jak moglam kiedyś bez blendy funkcjonować. ;)

      Usuń
    2. Dlatego ja mam mniejszą. Jest zdecydowanie bardziej poręczna i w mojej małej klitce daje radę! :)

      Usuń
  16. No to lecę robić zdjęcia :) Aparat jest, światło i model też to i może co mi wyjdzie :D Świetny tekst :*

    OdpowiedzUsuń
  17. ja zdjęcia na instagram w 99% przypadków robię telefonem i coś, co robię zawsze, ale to zawsze przed pstryknięciem zdjęcia, jest przetarcie aparatu. Bardzo dużo osób o tym zapomina, co zwyczajnie widać na fotkach. Potrafi to zaburzyć, a nawet zepsuć nawet najpiękniejszą kompozycję. Świetny post, inspirujący i motywujący. Chce się chcieć :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda! Też to zauważyłam.
      Ja chyba telefonem nie dałabym rady. Za długo bawię się aparatami żeby telefonem osiągnąć zadowalający efekt :P

      Usuń
  18. Czas ogarnąć dodatki i robić zdjęcia :) Dzięki za ten wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam w takim razie na efekty! :)

      Usuń
  19. genialny wpis, lecę zrobić jakieś zdjęcie ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja robię flatlaye zwykłym iphonem. Obróbkę ograniczam do filtrów, a i tak to wszystko zabiera mi strasznie dużo czasu. Może kiedyś się pobawię się bardziej, wtedy na pewno wrócę do tych wskazówek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iphone robi baaaardzo dobre zdjęcia, więc nie dziwię się, że działasz w ten sposób :)

      Usuń
  21. Bardzo przydatne rady, na pewno skorzystam, bo też mam niestety ciemne mieszkanie i co gorsza, wszystkie przestrzenie przy oknach są zastawione i nie mogę sobie tam zorganizować miejsca do zdjęć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to, a ciągłe przestawianie i odstawianie jest z kolei czasochłonne :/

      Usuń
  22. Świetny poradnik :) Zrobisz post o tym jak robić dobre zdjęcia na instagram telefonem? Czy zasady są takie same? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja telefonem zdjęć nie robię, więc ciężko mi doradzać w tym temacie :( Ale Natalia z bloga Jest Rudo pisała o fotografii mobilnej :)

      Usuń
  23. Bardzo pomocny wpis, ciągle uczę się robić ładne zdjęcia i jeszcze długa droga przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwicz, aż w końcu dojdziesz do perfekcji! :)

      Usuń
  24. Super wpis jak zawsze,zresztą!.Ja szukam jeszcze swojego stylu i póki co kombinuję z różnym skutkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukaj, szukaj! W końcu się odnajdziesz :)

      Usuń
  25. Bardzo przydadzą mi się twoje rady gdyż od niedawna zaczęłam prowadzić bloga :) swój stary Instagram też chcę ładnie przerobić :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Mnóstwo cennych rad! U mnie głównym problemem jest światło, a raczej jego brak. Przy takiej pogodzie, jaka obecnie panuje, zrobienie jasnego zdjęcia graniczy z cudem.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja często mam problem z samą kompozycją - mam poczucie, że jest mało interesująca. Wtedy przeważnie zaglądam na instagrama i szukam inspiracji - zawsze znajdzie się coś ładnego :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam zdjęcia typu flat lay, ale wciąż dużo mi brakuje do ideału który bym chciała osiągnąć. Staram się i kombinuję cały czas :D. Blenda i lampa pierścieniowa są na mojej wishliście :).

    OdpowiedzUsuń
  29. Twoje zdjęcia są ozdobą Instagrama ;) Dziękuje, że podzieliłaś się swoimi radami. Ja staram się czerpać ze zdjęć przyjemność i chyba wtedy wychodzą mi najlepsze ;) Czasem całkiem przypadkiem. Jak nie mam nastroju do zdjęć, odpuszczam. Czasem nagle najdzie mnie pomysł na oryginalną kompozycję. W zdjęciach na Insta pomaga mi mój Iphone, na bloga zaś aparat cyfrowy, na który nie narzekam ;) Zdjęcia zwykle lekko obrabiam, rozjaśniam, ostrzę i to wszystko w darmowym programie ;) Myślę, żeby za jakiś czas pójść w stronę profesjonalnych programów do obróbki, które proponujesz, bo przecież trzeba się rozwijać, a ja lubię się bawić ze zdjęciami ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja jeszcze sie ucze tworzyc kompozycje z wieksza iloscia dodatkow. Moze w koncu uda mi sie uzyskac zadowalajacy efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ciekawy artykuł:) ja zdjęcia do tej pory robię starą wysłużoną kanonierką (400D) i póki co jeszcze daje radę. Jeżeli chodzi o pliki RAW, moim zdaniem każda osoba która robi zdjęcia lustrzanką (tym bardziej na bloga), to powinno być podstawą.

    OdpowiedzUsuń
  32. rady zanotowane, uwielbiam Twoje zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny, bardzo pomocny i inspirujący post! ♥ Zdecydowanie muszę zaopatrzyć się w blendę i potrenować kompozycję, bo u mnie to ciągle szwankuje...

    OdpowiedzUsuń
  34. Spadłaś mi z nieba z tym wpisem. Ostatnio mam problem ze zdjęciami, bo jak wracam z pracy to już ciemno jest. Na pewno do niektórych rad się dostosuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie pochwal się efektami! :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku