aGwerblog to blog kosmetyczny z elementami lifestylu, porad i makijażu.

Ulubieńcy października | Nabla, Missha, Thisworks

ulubiency-pazdziernika

Znowu mam to powiedzieć? Naprawdę chcecie żebym po raz kolejny wytknęła nam wszystkim ten fakt? No dobrze, niech Wam będzie. NAPRAWDĘ mamy już listopad! Tak, ja też nie mogę w to uwierzyć. Chciałam tylko zwrócić uwagę, że wczoraj był styczeń, więc skąd wzięliśmy się do jasnej ciasnej w listopadzie? Nie jestem w stanie ogarnąć jak szybko ten czas leci. Jak co miesiąc przygotowałam dla Was ulubieńców kosmetycznych i jak co miesiąc nie mogę uwierzyć, że to już czas! Anyway... Przyszła pora na ulubieńców października i, co pewnie niektóre z Was zdziwi, nawet pojawią się kosmetyki pielęgnacyjne! To co? Lecimy!

ulubiency-pazdziernika

ulubiency-pazdziernika

Ulubieńcy kosmetyczni - pielęgnacja

Missha, Crystal Salt, Body & Scrub, Mango

Peeling solny, który nie tylko zapachem, ale i działaniem skradł moje serce. Nie wiem dlaczego zawsze sięgałam po peelingi cukrowe. Ten produkt naprawdę bardzo dobrze się u mnie sprawdził. Peeling Misha, Body & Scrub o niesamowitym zapachu mango, doczekał się pełne recenzji na blogu.

Dove, Shower Foam, Deeply Nourshing

Nie używałam wcześniej pianek do mycia pod prysznic, ale bardzo podoba mi się ten pomysł! Muszę przyznać, że pianka jest naprawdę wydajna, bo używam jej już mniej więcej dwa miesiące i jeszcze co najmniej raz będę mogła z niej skorzystać. Przyjemnie rozprowadza się po skórze, pachnie przepięknie, choć ciężko opisać mi ten zapach. Nie przesusza skóry, a na to zawsze zwracam uwagę przy tego rodzaju produktach. Przyjemny do codziennego stosowania i na pewno skuszę się na kolejne opakowanie, może o zapachu gruszki?

Lush, BIG shampoo

Szampony zwiększające objętość i te zmniejszające wypadanie włosów, zawsze są w mojej łazience. O szamponie BIG marki Lush opowiadałam Wam już nie raz i niedawno ponownie do niego wróciłam. Bardzo podoba mi się jego działanie, bo zauważalnie unosi włosy u nasady i jest niesamowicie wydajny. Dodatkowo bardzo dobrze oczyszcza włosy i sprawia, że aż skrzypią ze szczęścia. Pełna recenzja szamponu znalazła się na blogu ponad dwa lata temu!

Thisworks, Deep Sleep Pillow Spray

Nie sądziłam, że tak dobrze dogadam się z tym produktem. Parę lat temu opowiadała mi o nim Ala (tak, ta co Ma Kota) i kompletnie nie byłam pod wrażeniem. SPRAY, który ułatwia zasypianie? No chyba troszeczkę jej się w głowie poprzewracało. Nie próbowałam, nie kusiło mnie Ala nie wspominała o nim za często, a ja kompletnie zapomniałam. Do teraz. Próbka Deep Sleep Pillow Spray przyjechała ze mną z Warszawy i od tego czasu używam jej prawie codziennie. Działa genialnie! Znacznie łatwiej i szybciej mi się zasypia, lepiej śpię i budzę się wyspana. Nie wiem jaki faktycznie wpływa ma ten spray, a ile autosugestia, ale moim zdaniem to naprawdę działa! Na szczęście ta mała próbka jeszcze mi się nie skończyła i mam drugą wersję w zapasie, ale na pewno będę szukać pełnowymiarowej wersji!

ulubiency-pazdziernika

ulubiency-pazdziernika

Ulubieńcy kosmetyczni - kolorówka

Sephora, Lip Stain, nr 19 

Wiecie, że jestem fanką jesieni, a jesienne pomadki to moja wielka miłość. Zakochałam się w jednej z pomadek marki własnej Sephora, numer 19 to ideał na tę porę roku. I nie tylko. To idealna przygaszona fukcja, podbita śliwkowym fioletem. Kolor jest obłędny! Naprawdę trudno go opisać, ale na ustach wygląda bardzo gustownie. Niestety pomadka jest trochę wysuszająca, ale jest naprawdę trwała. Owszem, wymaga poprawek po kilku godzinach lub najlepiej zmycia całości i pomalowania na nowo, ale kolor wszystko rekompensuje.

Provocater, 106 Evening In Mediolan

Ten kolor tworzy idealny duet ze wspomnianą wcześniej pomadką. Kolejny trudny do opisania odcień, ale wydaje mi się, że określenie zgaszonej wiśni będzie bardzo trafione. Odnajduję tu nuty czerwieni, a nawet kropelkę fioletu. Bardzo mocno napigmentowany lakier, który doskonale kryje. Całą kolekcję Find Me przybliżałam Wam na blogu i tam możecie też poczytać o lakierach Procvocater.

PÜR cosmetics, Disappearing Ink Concealer, Light

O marka PÜR dopiero od niedawna zrobiło się głośno. Miałam szczęście, że jako jedna z nielicznych otrzymałam możliwość przetestowania masy produktów i w kilku zakochałam się od pierwszego użycia. Dziś będzie mowa o korektorze (i nie tylko), który doskonale radzi sobie z zakrywaniem cieni. Disappearing inc Concealer (trudno było to napisać bez błędów!), to korektor z aplikatorem w formie gąbeczki. Jest to bardzo wygodne, a ilość produktu, który nałożymy zależy tylko od nas. Ocień light jest jasny, mocno pobity żółtą tonacją. Właśnie dzięki temu doskonale kryje moje cienie pod oczami i doskonale wyrównuje koloryt powieki. Korektor delikatnie zastyga, jest fajną bazą pod cienie i trzyma się bez szwanku cały dzień. Bardzo go lubię i Wam też polecam!

ulubiency-pazdziernika

ulubiency-pazdziernika

Nabla, Blossom Blush, Regal mauve

W oczekiwaniu na swoją paletę Dreamy znów zatęskniłam za kosmetykami Nabla. Wcięło mi gdzieś moją ukochaną pomadkę, to pocieszyłam się różem. Regal Mauve pokazywałam Wam już w akcji kilka razy, a bliżej w ➥ makijażu kosmetykami Nabla. Uwielbiam ten odcień za jego satynowe, leciutko połyskujące wykończenie i przygaszony efekt na skórze. To delikatny róż, bardzo naturalny i kobiecy. Jeżeli szukacie czegoś, czym nie zrobicie sobie krzywdy - polecam!

Cień Stage Line

Mam go już dość długo i niedawno sobie o nim przypomniałam. To czyściutka, soczysta żurawina, która idealnie pasuje do jesiennych makijaży (mówiłam już, że kocham jesień?). Niestety nie mam jego nazwy, ani numeru bo opakowanie dawno wylądowało w śmietniku. Możecie jedynie razem ze mną pozachwycać się jak ładnie wygląda. Musicie mi uwierzyć, że ma świetną pigmentację, cudownie się rozciera i nie blednie w ciągu dnia. Miodzio!

PÜR Cosmetics, Contour Diares

Moje nowe odkrycie! Kolejna idealnie skomponowana paleta pudrów do konturowania. Kolorystycznie jest świetna, bo nadaje się do lekkiego zaznaczenia policzków, ale i do mocnego konturu. Można się nią też lekko opalić, rozjaśnić strefę pod oczami, a pracuje się z nią bardzo przyjemnie. Pudry są aksamitne, blendują się doskonale i mają bardzo dobrą pigmentację, więc nie polecałabym jej dla laików. Kompozycja kolorów jest moim zdaniem bardzo użytkowa, ale ja patrzę oczywiście pod względem klientek, a w tej roli sprawdza się wyśmienicie.

ulubiency-pazdziernika

ulubiency-pazdziernika

Muszę Wam powiedzieć, że dawno nie było aż tylu ulubieńców! To dlatego, że ostatnio testuję masę nowych kosmetyków i mam to szczęście, że część z nich okazuje się być po prostu godna polecenia. Mam świra na punkcie kolorówki, palet do oczu, pudrów do konturowania, pomadek... Minimalizm, to już dawno poszedł w niepamięć, a ja szukam miejsca na nowego Alexa bo przecież jak żyć?! Także tak. Nie oceniajcie mnie, to jest po prostu obsesja! To by było na tyle, jeżeli któryś z moich ulubieńców jest i Waszym ulubieńcem, to dajcie znać w komentarzach. Jestem ciekawa czy znacie te kosmetyki. Jeżeli nie, to naprawdę warto to zmienić.

Jacy są Wasi ulubieńcy października?

***

AHA! Na kanale pojawił się nowy film z makijażem! Bawię się paletką Jaclyn Hill, widziałyście już?


- aGwer

Zobacz też:

40 komentarzy :

  1. Ale ich dużo! <3 pomadki marki Sephora bardzo lubię :) no i muszę przyznać, że kusisz tą paletą do konturowana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo podobna do Kat Von D, więc cieszę się, że ją mam, bo ta od Kat mi się kończy ;)

      Usuń
  2. Muszę wypróbować ten peeling z misshy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, ja bardzo go lubię :)

      Usuń
  3. Sporo tego :) strasznie mnie kuszą kosmetyki z Lusha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zawsze kuszą, ale póki co tylko kosmetyki do włosów mi się sprawdziły :)

      Usuń
  4. Ta pianka Dove mnie kusi ... lubię ten zapach ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten róż Nabla przeogromnie mi się podoba, taki ładny ma odcień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo delikatny, ale pięknie wygląda na policzku :)

      Usuń
    2. Jest bardzo delikatny, ale pięknie wygląda na policzku :)

      Usuń
  6. Ja słyszałam, że Isana wprowadziła właśnie pianki do mycia ciała pod prysznic i ponoć są świetne. Muszę się na nie zaczaić. :D Nie muszę Ci chyba mówić, jak bardzo zauroczyły mnie Twoje zdjęcia. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło!
      A co do Isany, nie wiedziałam! Na pewno się nimi zainteresuję jak wejdą do sprzedaży :)

      Usuń
    2. Isana już jest w sprzedaży, szkoda tylko, że napakowana SLSami.

      Usuń
    3. Na szczęście nie każdy posiada skórę, która źle reaguje na SLSy. :)

      Usuń
  7. Lakier z Provocater bym sobie sprawiła, piękny jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, pięknie wygląda na paznokciach :)

      Usuń
  8. Musze przyjrzec sie szamponom z Lush :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Ja naprawdę widzę, że działa :)

      Usuń
  9. Peelingiem solnym o zapachu mango, które uwielbiam czuję się skuszona i zachęcona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, sama uwielbiam mango!

      Usuń
  10. Czemu ja nic nie wiem o tej piance do mycia z Dove? Używałam tylko pianki z Nivea... a jeszcze wspomniałaś coś o GRUSZCE? Kocham wszystko co gruszkowe *.* Rozpoczynam poszukiwania!
    Myślałam ostatnio o tym sprayu na zasypianie, Ala jeszcze przypomniała dzisiaj w insta, a że z tym moim spaniem to jest różnie to chyba zaopatrzę się w ten produkt (bo mam za dużo pieniądzów)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie widziałam gdzieś gruszkową piankę i sama muszę jej poszukać :P

      Usuń
  11. Kolor pomadki i lakieru idealny na jesień;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam żadnego produktu z Twoich ulubieńców :(

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczne zdjęcia niestety nie znam żadnego Twojego ulubieńca

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne rzeczy! Z chęcią bym przetestowała. A mam tylko pomadkę Sephory z tych tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten spray do zasypiania bardzo mnie zaciekawił i możliwe, że się na niego skuszę :) bardzo lubię produkty do ciała dove więc muszę wypróbować tą piankę! Nie wiedziałam, że mają coś takiego w swoim asortymencie.

    OdpowiedzUsuń
  16. A mnie się październik niemiłosiernie dłużył ;) Róż z Nabli śliczny ma kolor.

    OdpowiedzUsuń
  17. Te pomadki marki Sephora strasznie mi się podobają

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolor pomadki jak i lakieru iście jesienny :D. Big kiedyś za mną chodził, ale bałam się że może mi przesuszyć skórę głowy :).

    OdpowiedzUsuń
  19. Tym razem nie znam niczego :) Muszę wypróbować piankę Dove - uwielbiam ich żele pod prysznic, więc pewnie polubiłabym również ten produkt. Pomadka z Sephory za mną chodzi, ale ta z numerkiem 13 (chyba najpopularniejsza, ale ja właśnie po takie odcienie sięgam najczęściej) :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ta paletka do konturowania wygląda obłędnie 😍 Ten korektor PUR pod oczy również brzmi ciekawie, chyba muszę bliżej się zapoznać z ich ofertą, ciekawe co na to mój portfel 😉

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam pianki Dove, takie lekkie i puszyste :D z Nabli uwielbiam ich matowe pomadki, świetnie wtapiają się w skórę, ścierają równomiernie i co ważne, nie podkreślają suchych skórek :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam te pomadki Sephora. ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam żadnego z tych poduktów. Bardzo zaciekawił mnie ten spray ułatwiający zasypianie, ostatnio coraz więcej jest takich produktów na rynku, muszę wypróbować :)
    Pianka Dove też mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Nie wiedziałam, że jakaś inna marka ma jeszcze produkty tego typu. Gdzie widziałaś?

      Usuń
  24. Uwielbiam żele Dove, ale po piance z Nivea (co za g..!) oraz piance z Rituals uważam że ta forma podania produktu do mycia mi się nie sprawdza. Ja muszę mieć gęsto i treściwie. Przy piankach mam wrażenie że produkt się błyskawicznie kończy, dziwnie pieni i nie do końca dobrze myje.
    Za to ten Lush - no kiedy w końcu będzie w Polsce nooo.. Tyle mam rzeczy z tej firmy na wishliście ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Twoje zdanie jest dla mnie naprawdę ważne :)
Jeżeli tekst Ci się spodobał, udostępnij go!

PS. To nie jest miejsce na reklamę.

Makijaże krok po kroku